Obudziłam się w szpitalu , obok mnie siedział Harry .
Zdziwiło mnie to , czemu by chciałbyć obok mnie ?..
- Laura jak się czujesz ? - pocałowałm nie w policzek .
- w miarę dobrze . co się stało ?
- dostałaś z butelki w głowę i zemdlałaś , Linsey przestraszyła się i wezwała karetkę .
- kto to zrobił ? - próbowałam się podnieść ale na marnę bo nie miałam siły.
- nie ruszaj się , złapał mnie za rękę . jakaś fanka , ale nie martw się już została odesłana do domu .
- a co ty tu robisz? nie powinieneś być z chłopakami ?
- nie wolę być z Tobą :) - uśmiechnął się zadziornie .
- miło , a Viki gdzie ?
- siedzi gdzieś z Niallem .
Na salę weszła pielęgniarka oznajmiła mi , że muszę zostać tutaj na noc a jutro będę mogła opuścić szpital pod warunkiem , że będę się oszczędzała przynajmniej przez jeden dzień . Harry zadzwonił do chłopaków powiedzieć im , że zostaje ze mną na noc.
I żeby powiedzieli Jackowi , że jestem jutro zwolniona z wszystkich zajęć i , że zajęcia które miały odbyć się z Harrym są odwołane .
Jack nie był zadowolony , ale że stało to się z winy kogoś z obozu nie miał wyjścia i musiał się zgodzić .
Harry cały czas siedział obok mnie , namawiałam go żeby wrócił do domu , żeby mógł się wyspać . Żeby nie odwoływał zajęć z mojego powodu chociaż w głębi serca cieszyłam się , że chce być obok mnie .
Rozmawialiśmy sobie , Harry cały czas opowiadał jakieś historie związane z Louisem i jego marchewkami i Liamem i jego fobią do łyżek .Śmiałam się jak głupia , Harry na prawdę jest cudowny.
Moje marzenie w końcu się spełniło .
Jestem tu z moim idolem który cały czas trzyma mnie za rękę .
Patrzałam mu w oczy i nie wiem nawet w którym momencie ale zasnęłam , śnił mi się oczywiście on i ten jego onieśmielający uśmiech .
Obudził mnie hałas , na moją salę wprowadzili jakąś dziewczynę .
- jak się spało ?
- przyjemnie - zaśmiałam się szyderczo , a Tobie ?
- nie spałem ,czuwałem .
- oo nie , tak nie może być , za karę będę Cię dziś pilnowała , żebyś spał cały dzień .
- nie będę .
- chcesz się założyć - klepnęłam go w ramię
- zobaczymy - pocałował mnie w policzek
Louis jedzie po nas.
- no to czas wstać .
Poszłam do łazienki szpitalnej , wzięłam prysznic i ubrałam to co wczoraj bo nie miałam nic innego .
Gdy wróciłam na salę Harrego tam już nie było , moje łóżko było już zajęte . Więć postanowiłam iść po wypis i na zewnątrz.
Tam wszyscy już czekali .
- ooo a co wy tu robicie ? przecież tylko Lou miał przyjechać .
- martwiliśmy się o Ciebie ,przybiegła do mnie Linsey i przytuliła mnie .
- no to jedziemy - krzyknął Louis .
Przyjechaliśmy postanowiłam od razu iść do domku się przebrać i umyć głowę , ale Harry złapał mnie za ramię i zatrzymał .
- nie zapomniałaś co mi obiecałaś ?
- oczywiście , że nie , idę się przebrać i zaraz jestem u Ciebie.
- no to czekam - cmoknął mnie w polik
Wróciłam do domu umyłam głowę , wysuszyłam zaplotłam warkocza i wyprostowałam grzywkę . Oczy lekko wymalowałam tuszem i podkreśliłam eyelinerem a usta błyszczykiem.
Nie było nikogo w domu bo wszyscy byli na zajęciach więc miałam większą swobodę .
Chodziłam po domu na samej bieliźnie , usiadłam się przy stoliku i wzięłam się za malowanie paznokci. Poczekałam aż wyschnął i chodziłam po całym domu szukając mojej bluzki .
Słyszałam że ktoś wszedł do domu myślałam , że to Kinga bo ona zawsze czegoś zapomina więc postanowiłam zejść na dół.
Zeszłam a tam siedział Harry , zapomniałam , że jestem w samej bieliźnie . Zawstydziłam się .
- pięknie wyglądasz - zaśmiał się
- przezabawne walnęłam go ze spodenek które trzymałam w ręce .
- poczekaj chwilę muszę się ubrać .
- nie musisz .
- tak tak na pewno .
Wróciłam do góry ubrałam <klik> i zeszłam z powrotem na dół .

fajne opowiadanie xd
OdpowiedzUsuń