Strony

Powered By Blogger

czwartek, 22 marca 2012

I ROZDZIAŁ - NA POCZĄTEK , ROZKRĘCĘ SIĘ .:D


-WAKACJE czas zacząć  - powiedziała do mnie Viki
-szaleństwo , późne wracanie do domów , domówki i obóz .
-o właśnie jutro obóz ¦ - wykrzyczała Viki
-uspokój się , to tylko obóz muzyczny .
-TYLKO ? zwariowałaś - oburzyła się .
-dobra cicho , z mamą przyjedziemy po Ciebie o 12:00 żeby zdążyć na odprawę 
-muszę już lecieć , czeka mnie jeszcze pakowanie - zaśmiałam się smutnie .
-no ja też jeszcze nie spakowana - no to czekam na was o 12 powiedziała wesoło .
Mama przyjechała po mnie pod szkołę i ruszyłyśmy , po drodze wstąpiliśmy jeszcze do sklepu bo potrzebowałam nowych rzeczy . Kupiłam ich masę , nie ukrywam mama była dość rozrzutna , ale mi to pasowało  . W domu czekała na mnie już moja siostra bo obiecałam jej że porobimy sobie razem zdjęcia .Mała jest na prawdę fotogeniczna , chyba po mamie  - szkoda , że ja nie mam takiej urody .
Siedziałyśmy sobie z mamą i Alex w ogrodzie śmiejąc się i opowiadająć Alex śmieszne historie które się nam przytrafiły . Mała była w świetnym humorze. 
Powoli się ściemniało  , więc wróciłyśmy do domu. Zaczęłam się pakować , mała mi w tym pomogła więc szybko zleciało .
Zostawiłam tylko na rano kosmetyki i rzeczy które chcę jutro ubrać .
Zeszłam z Alex na dół na kolację czekały omlety z serem i pyszny sok ze świeżych pomarańczy .
Zadzwonił telefon był to Szymek , chciał się ze mną spotkać przed moim wyjazdem , bo wkońcu miesiąc to nie tak mało.
Umówiliśmy się , że ma o 9 być u mnie , żeby się pożegnać .
Poszłam się wykąpać , żeby rano nie zawracać sobie już czasu .
Po kąpieli wzięłam laptopa z pokoju mamy poszłam do swojego położyłam się w łóżku włączyłam facebooka twittera i gg. 
Nie było nic ciekawego , więc włączyłam sobie mój ulubiony film ''Love Actually ''  .
....tak szybko zleciał , że nie zauważyłam , że jest już 00:00.
Więc odłożyłam laptopa wzięłam telefon i słuchawki .
Włączyłam głos na fulla i puściłam One Direction - More Than This zawsze rozpływam się przy tej piosence. 







-Laura Laura wstawaj śpiochu - krzyczała Alex. 
-zaraz - odbłękotałam .
-Nie zdążysz na samolot. 
Automatycznie podniosłam się z łóżka . 
-Która godzina ? - krzyknęłam
- 8:00 zaśmiała się Alex. 
- Oj ty głuptasie ,wiesz jak mnie z łóżka wyciągnąć - przytuliłam ją do siebie .
Zeszłyśmy razem na dół na śniadanie , pyszne naleśniki z bitą śmietaną mm.
Po śniadaniu wróciłam do pokoju żeby się ubrać , usiadłam się przy toaletce , wyprostowałam włosy
wymalowałam lekko rzęsy i nałożyłam delikatny błyszczyk . 
 - Laura otwórz ktoś dzwoni do drzwi - krzyknęła mama z góry .
- Cześć mała - ucałował mnie Simon .
- Jeju Szymuś :* 
- Myślałaś , że nie przyjdę ? 
- Wręcz przeciwnie , wiedziałam , że będziesz punktualnie  , wchodź do środka głuptasie .
- Usiedliśmy w salonie , włączyliśmy TV , rozmawialiśmy i śmieliśmy się w dobre. 
Ale czas szybko minął zostało 30 min do wyjazdu po Viki .
Szymek wpadł na pomysł , że pojedzie z nami na lotnisko .
Ucieszyłam się na ten pomysł bo chciałam z nim być jak najdłużej .
Zniosłam walizki z góry na dół ubrałam moje nowe niebieskie conversy i wyszliśmy z Simonem
na dwór , wsiedliśmy do samochodu i czekaliśmy za mamą .
oo wkońcu , a za nią szła mała Alex , najwidoczniej chciała jechać z nami .
Podjechaliśmy pod dom Viki który nie znajdował się daleko od naszego .
Wyszłam , żeby pomóc jej z walizkami , Simon też wyszedł żeby włożyć walizki do bagażnika .
Alex ucieszyła się na widok Viki bo wprost ją uwielbiała .
Jedziemy jedziemy - krzyknęła mała.
no dobrze - odparła mama. 
Droga była krótka bo lotnisko znajdowało się jakieś 10 kilometrów od naszego domu.
Szybka odprawa i 30 minutowe wyczekiwanie na lotnisko. 

 LOT KIERUNEK LONDYN BRAMKA NR 6 
No to musimy się pożegnać i iść - zaśmiała się Viki .
Pożegnałam się z mamą , małą też wyściskałam .
Simon podszedł do mnie przytulił mnie i lekko musnął moje usta , zdziwiłam się. Po tym tylko uścisnął rękę Viki i odszedł.
Zajęłyśmy miejsca wskazane przez przemiłą stewardesse , ja zajęłam to lepsze przy oknie  a Viki usiadła zaraz obok mnie .
 PROSZĘ ZAPIĄĆ PASY STARTUJEMY - głos stewardessy.
Porozmawiałyśmy sobie z Viki pośmiałyśmy się . Włożyłam słuchawki w uszy z piosenką Forever Young i zasnęłam .
 Laura Laura obudź się lądujemy - szturchała mnie Viki.
 PROSZĘ ZAPIĄĆ PASY LĄDUJEMY - głos stewardessy .
No i jest długo wyczekiwany nowy lepszy świat - LONDYN 






UBRANIA ZAKUPIONE PRZEZ LAURĘ : 
































5 komentarzy:

  1. mogłabyś zmienić czcionkę, bo razi w oczy, jak się czyta. :3
    oprócz tego, ze niektóre zdania są pozaczynane od małej litery, a dialogi nie są od myślników to jest nawet okej. (: mam nadzieję, ze nie zrazi cię moja opinia i nadal będziesz robiła to, co lubisz :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnee :D Kiedy drugi roździał?

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny <33
    Tylko tak daleej ;)
    Kiedy NN ? ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietnie piszeesz jak dla mnie pisz jak najwięcej ! dopiero początek a ja już uwielbiam tego bloga ; * szkoda ze tamtego zawiesiłaś ale miejmy nadzieje ze ten wytrwa wiele,wiele dłużej; * Pozdrawiam W <3

    OdpowiedzUsuń